Kochane Dziewczyny!!! Po ostatnim zadaniu, po lekturze Waszych postów jestem bardzo, ale to bardzo wzruszona...nie spodziewałam się, że tak poważnie się za to zabierzecie.. były i u Was łzy wzruszenia i radość ze spotkania.. cudnie!!! A najważniejsze, że odkurzyłyście dawne znajomości, przyjaźnie, dla niektórych z Was był to nie lada wyczyn..
Dziś zadanie nr 3 :)
Kochane Kobietki :) w tym roku karnawał krótki- to wiecie. W temacie tańca siedzę od jakiegoś czasu, wiem, co daje człowiekowi, jaką niesamowitą posiada moc :) Jestem przekonana, że każdy z nas niesie w sobie uświadomioną mniej lub bardziej potrzebę tańca. Czy wiecie, że swój pierwszy taniec wykonałyście w brzuszku swojej mamy...to były tańce wygibańce :)
O tańcu mogłabym godzinami rozmawiać i dużo napisać - a napiszę tak:
W tym tygodniu spróbuj codziennie- powiedzmy w ramach gimnastyki, ale niekoniecznie porannej- tym bardziej jeśli nie wybierasz się na żadną imprezę karnawałową, zatańczyć do ulubionej muzyki- możesz specjalnie ją sobie nastawić, albo zatańczyć do tego, co właśnie słyszysz w radio. Idealnie byłoby, gdyby to był tylko Twój taniec, kiedy nikt nie widzi, kiedy jesteś sama dla siebie... jeśli tak się nie da- bo dzieci- spróbuj z nimi zatańczyć dziki taniec, jeśli z kolei się nie da bo mąż- to poproś męża do tańca- takie białe tango :)
Widzę już miny na Waszych twarzach- zwariowała!!! ja z kolei wiem o czym piszę i z niecierpliwością czekam do weekendu- napiszcie jak Wam się udało i jeśli zapamiętacie, to do jakiej piosenki tańczyłyście :) efekty mogą Was zaskoczyć ... życzę powodzenia, a przede wszystkim- wytrwałości- warto!!!
A dziś mam Wam do polecenia tę oto książkę Katarzyny Pakosińskiej
A jeśli do tego dołączycie program "Tańcząca z Gruzją"- znaleźć można w internecie- wyłoni się Wam obraz Kobiety z pasją!!! To o czym p. Kasia pisze w pierwszej części- można właśnie obejrzeć w tym programie... no nic, polecam!!!

Kochana powiedz z czego czerpiesz pomysły? Zadanie świetne przyda się rozgrzewka przed ostatnią sobotą , taniec jak dobra gimnastyka [ćwiczę każdego dnia] , ale sama i tańczyć będę sama [mąż póżno wraca] , a więc do soboty pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńa nie! anie pomyślałam że zwariowałaś bo właśnie dzisiaj na siłowni o tym myślałam że trzeba by sobie troche potańczyć tak dla siebie w zamkniętym pokoju przy swojej muzycy :) także bardzo chętnie ! zmobilizuje mnie to wyzwanie do postanowienia :)
OdpowiedzUsuńTym razem to nie moja bajka :( Owszem, mogę oglądać i podziwiać, ale moje ciało absolutnie usztywnione jest na muzykę. Poza tym dopiero jutro chirurg ma określić, kiedy mogę zacząć brykać. Ale wymyślę, jak alternatywnie obejść to zadanie ;)
OdpowiedzUsuńha ha, zawsze można się pośmiać z komentarzy.
OdpowiedzUsuńa ja z chęcią potańczę, uwielbiam tańczyć, a tu w związku z zadaniem dodatkowy powód aby to zrobić!!
pozdrawam
Książką mnie zainteresowałaś... Muszę ją przeczytać. Dawno nie tańczyłam- muszę sobie przypomnieć i troszkę się poruszać, bo od moich pasji i siedzenia w jednej pozycji kości mi się troszkę pozrastały :)
OdpowiedzUsuńO popatrz :) a dziś nawet tańczyłam z młodszym synkiem na rękach :) choć zazwyczaj tego nie robię, bo jakoś nie ma ani czasu, ani nastroju, no i w sumie muzyki.
OdpowiedzUsuńKiedyś dużo tańczyłam, można nawet powiedzieć, że profesjonalnie, ale to stare dzieje.
Na tematy gruzińskie zastrzygłam uszami, ale niestety, pani Pakosińska strasznie działa mi na nerwy, więc nie wiem, czy dam radę obejrzeć :/
Kurcze, to zadanie przekażę mojemu najmłodszemu synkowi. Niestety jestem totalnie niedysponowana. Wczorajsza diagnoza zapalenie oskrzeli i ledwo co zipię... a takie fajne zadanie....
OdpowiedzUsuńWitam. Zapraszam do bombonierkowej zabawy. Pozdrawiam serdecznie i lawendowo :)
OdpowiedzUsuńhttp://beatybombonierka.blogspot.com/2013/02/dam-drapaka.html
Cudzym ciałem - wykonane ;)
OdpowiedzUsuńNie wykonałam :( przyznaje się bez bicia :( w poniedziałek rano zeszłego tygodnia dowiedziałam się że dziadek miał wylew i jest w śpiączce w szpitalu i jakoś przez ten tydzień zupełnie mi do tańca nie było nawet do tańca smutańca :(
OdpowiedzUsuń