W tych górach czuję się jak w domu... Tu odpoczywam...
Tu jest magiczne, naprawdę cudne miejsce... z dala od cywilizacji...
A przed nami żółty szlak
Czuje się taka zrelaksowana!!! A po powrocie mój maż fotograf zrobił mi niespodziankę i zabrał na cudowną sesję zdjęciową, zabawy było co niemiara :)
Nie ma to jak babskie zloty - bezcenne! Uwielbiam takie spotkania.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i dobrego tygodnia życzę:)
Tylko pozazdroscic :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się: Izery są przepiękne! Też mam stamtąd cudowne wspomnienia i fotografie :-))
OdpowiedzUsuńpo opisie widać że wypoczęłaś na maksa i to jest najważniejsze :)
OdpowiedzUsuńBabski zlot, w ukochanych górach - czego chcieć więcej? Pozdrawiam i życzę ci jak najwięcej takich spotkań!:)
OdpowiedzUsuńTeż marzy mi się relaks w doborowym towarzystwie.Zazdroszczę!
OdpowiedzUsuńTrochę zazdroszczę tego duchowego spa i tych górskich klimatów... Pozdrawiam :))
OdpowiedzUsuń