Dzięki spotkaniu nr 5 na nowo odkryłam radość z czytania- pół godzinki dla siebie i tylko dla siebie, pod kocykiem, bo zimno jeszcze i z książeczką, którą jakiś czas temu pożyczyła mi koleżanka..książka trochę poleżała na półce...no ale to zadanie mnie zmobilizowało i chociaż zostało mi zakończenie, to chyba stanie się to moja tradycją, a może nawykiem, jak pisze Julia- uzależnieniem, z którego nie ma zamiaru się leczyć ? :) A czytałam:
No i czas na zadanie nr 6 :)
Słyszałyście, że idzie wiosna...?
My Kobiety to jednak jesteśmy wrażliwe..płaczemy kiedy trzeba i kiedy nie trzeba, wzrusza nas tak wiele, jesteśmy takie... i dobrze. Nieźle nas Stwórca sobie zaplanował! Ja Jemu za to bardzo często dziękuję? a Wy ;)
Tak też to już jest, że potrafimy dostrzec szczegóły... i piękno w nich ukryte.. rozczulamy się, podziwiamy, czujemy dziwne ukłucie w sercu... sama się czasami zastanawiam jak to nazwać.. ten stan... macie coś takiego?
No więc zadanie:
czuć już wiosnę w powietrzu, zapowiadają ją... mam dla Was zadanie- idź na spacer- na taką podróż otwartych oczu... niech to będzie spacer w poszukiwaniu wiosny... niech to będzie ten szczegół, ten drobiazg, który Cię zachwyci, ucieszy... sfotografuj go- podziel się z nami :)
może być to samotny spacer, może rodzinny- wybierz czas, miejsce, niech to będzie chwila dla duszy...
pozdrawiam serdecznie :)
o j tez tak mam ja to nazywam paskudnie sztywno ambiwalencją emocjonalną ;p
OdpowiedzUsuńco do spaceru oj trafiasz z tymi wyzwaniami bo od dawna myśle co by się przejsć i zobaczyc pewien odświerzony mostek na wyspie umnie w mieście i tak sie zabrać nie mogę. pogoda cieplejsza to może się uda...ah byłoby cudownie, może to zadanie mnie zmobilizuje nareszcie!
Spaceruję każdego dnia z Ninulka, a wiosny to my jeszcze nie spotkałyśmy u nas będzie trudno śniegu mamy dużo............. ale postaram się pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńfajna książka, to też dobre uzależnienie. Więc już od dzisiaj wyruszam z rodzinką na poszukiwanie zalążka wiosny
OdpowiedzUsuńTafciku Kochany...ale tej książki nie czytałam:)) za kolejne zadanie dziękuję, z radością się wybiorę:))) jak dobrze że jesteś...
OdpowiedzUsuńWyzwanie w sam raz dla mnie ;) dziękuję :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie wczoraj przed północa skończyłam czytać "Niebo Montany ",bardzo mi sie podobał :))
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem, komu udało się wiosnę odnaleźć ;) Buziaki ;)
OdpowiedzUsuńPo takich poszukiwaniach na pewno szybko wiosna przyjdzie: http://kasiaen.blogspot.com/2013/03/kolejne-marzenie-nastepna-bajka-i.html
OdpowiedzUsuń