prawda, że istne cudeńka?! Przy okazji polecam bloga, jest.... zresztą poczytajcie same....
ale do rzeczy. W otrzymanej paczuszce odkryłam jeszcze coś fioletowo- różowego...sutaszowe kolczyki- marzenie-
eh, ja wiem, że zdjęcia nie oddadzą całego piękna. Jutro będzie prezentacja niebieskiego kompletu w pracy :) a niech pękają z zazdrości :)))))
a tak prezentuje się moja nowa biżuteria w całości. J. bardzo Ci dziękuję !!!
Ale to jeszcze nie wszystko. u AiraArt zamówiłam również piękny naszyjnik- polecam bloga.
w paczuszce była jeszcze taka piękna broszka ale moim aparatem zdjęcia nie wyszły jednak tak ładnie, więc odsyłam do orginału!!!! :))))
Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję.. za wszystko :)
Zdjęcia robione nowym aparatem, wieczorem- więc światło nie jest dobre, no i ucze się go obsługiwać- co raczej po zdjęciach widać, ale mam nadzieję, że z czasem będzie tylko lepiej :)
Miłego wieczoru :)
Śliczną biżu sobie sprawiłaś! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci Kochana:***
OdpowiedzUsuńO matko! A cóż się stało broszce? Wygląda jakby ją tramwaj przejechał! Czy aby przesyłka doleciała w całości? Bo wszystko strasznie wygniecione. To tak nie wyglądało, kiedy Ci wysyłałam! Dlaczego nic nie napisałaś o stanie przesyłki? W broszce listki były "w kupie" ładnie wyprofilowane w górę i płatki stojące, a to to wygląda jak ostatnie nieszczęście. O tu mam jej zdjęcie na blogu: http://airaart.blogspot.com/2010/10/kolekcji-zimowej-ciag-dalszy.html i taka była przed wysłaniem, to miał być ładny prezent w podziękowaniu za zainteresowanie naszyjnikiem, a to to coś na Twoich zdjęciach wygląda jak...horror i antyreklama! Czemu nic nie napisałaś, ze dotarło w takim stanie?!
OdpowiedzUsuńmnie się bardzo podoba... :(
UsuńJesteś bardzo miła ale na prawdę ona wygląda delikatnie mówiąc nie najlepiej. :)
UsuńTo znowu ja! :) Jeżeli broszka wygląda jak to coś na zdjęciach, to bardzo proszę, weź ją wyrzuć, a ja przyślę Ci inny prezent jako dodatek do naszyjnika. No na prawdę, co oni zrobili mojej broszce, nie mogę na to patrzeć. :(
OdpowiedzUsuńrzeczywiście na Twoich zdjęciach wygląda lepiej.. może nieumiejętnie się z nią obeszłam.. rozumiem, że zdjęcie mam usunąć?
OdpowiedzUsuńw każdym razie, przesyłki nie służą takim delikatnym rzeczom :( w takim stanie dotarła i myślałam że tak ma być, listeczki daja się uformować w różny sposób. ja i tak będę ją nosić, bo jest po prostu ładna!
UsuńNie musiałaś usuwać zdjęć, jeśli Ci się podoba, to w porządku,ja jestem z natury pedantyczna i zawsze układam wszystko, przekładam, poprawiam po tysiąc razy. :) Jak zobaczyłam co do Ciebie dojechało, to mi się włosy zjeżyły na głowie. Gdybym jej nie widziała wcześniej, to na pewno pomyślałabym, że ktoś odwalił niezły bubel. Najgorsze jednak,że przed podróżą ona była na prawdę ładna i tak jak napisałam miała być miłym dodatkiem, a tu taka klapa. Ale nic to, będzie nowy prezencik i mam nauczkę, żeby na przyszłość wysyłać pancerne przesyłki, bo poczta chyba po nich depcze albo jeździ. :( Przepraszam Cię bardzo. :(
Usuńależ naprawdę nie ma za co :)))
UsuńPrezencik spakowany i jutro poleci, mam nadzieję, że dotrze w lepszym stanie niż poprzedni :)Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńto już jest zwykłe rozpieszczenie :)))))
UsuńHi hi, no pewnie! :)
UsuńPiękne nabytki! Na pewno będą nietuzinkową ozdobą. Fajnie mieć niepowtarzalne rzeczy:).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Piękność!!!!-nic dodać,nic ująć:)
OdpowiedzUsuńPiękny sutasz - kiedyś chciałam się nauczyć robić takie cudeńka - ale zabrakło czasu :) Dziękuję za komentarz na moim blogu :)
OdpowiedzUsuń