I już po zajęciach. Widząc radość na twarzach moich koleżanek i ja się się cieszyłam. Chociaż na dworze pogoda taka sobie, u nas w sali było cieplutko, atmosfera przedświąteczna... i tup tup tup, szkoda, że nie było wszystkich :( no ale czas przedświąteczny. Już pomału odczuwam brak tych osób, zżyłyśmy się chyba przez te kilka spotkań.
 |
| źródło: magazyn domowy |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz